Rodzinne zabawy na wakacjach.

Czas to najcenniejszy prezent, rodzinajaki rodzice mogą dać swojemu dziecku zaś wakacje to wspaniała okazja do wzajemnego obdarowywania się.

 

  Rodzina

Zapraszając do zabawy życzymy dużo radości ze wspólnie spędzonego czasu.

 

 

Oto nasze propozycje wakacyjnych zabaw dla całej Rodziny:

  

🙂 Leśne memo – Dziecko będąc na spacerze w lesie zbiera tam różne przedmioty, wszystkie podwójnie, na przykład żołędzie, kasztany, bukowe liście, kamienie…Wrzucamy wszystko do jednego worka. Pierwsze dziecko wkłada obie rączki do woreczka i próbuje odnaleźć dwa takie same przedmioty. Gdy jest pewne, że jest w posiadaniu dwóch, tych samych przedmiotów, wyciąga dłonie z woreczka. Jeśli przedmioty do siebie pasują dziecko może zachować jeden z nich, a drugi wrzuca z powrotem do woreczka. Kolejna 93aa1414a859885270ac9303c6552e3buniqueidcmcimage1osoba próbuje swoich sił. Gdy woreczek jest pusty, zabawa jest skończona.

🙂 Kelner  Każdy członek rodziny napełnia swój kubeczek aż po brzegi wodą i stawia go na tacy. Później uczestnicy ustawiają się obok siebie na linii startu. Po komendzie wyruszają w drogę. Chodzi o to, aby tacę z kubkiem przenieść jedną ręką przez uprzednio wyznaczony odcinek drogi, nie tracąc przy tym ani jednej kropli wody (lub tracąc możliwie najmniej wody). Jeśli po drodze ustawiono kilka przeszkód, które trzeba obejść sprawa staje się jeszcze bardziej ciekawa. Na trasie możemy umieścić duże zabawki, krzesła, piłki, płotki, pniaki, …

🙂 Łapacz promieni – Rodzina biega w promieniach słońca. Jedna z nich jest łapaczem. Musi złapać innych, a robi to stąpając po ich cieniach. Kto zostanie złapany – zostaje nowym łapaczem.

🙂 Kolory – Wszyscy członkowie Rodziny stoją w kole, podajemy sobie nawzajem piłkę jednocześnie wypowiadając nazwę wybranego koloru. Osoba łapiąca powinna uważać na wywołanie koloru białego lub czarnego gdyż wtedy powinna nie złapać piłki. Jeśli ją złapie, klęka  na jedno kolano (potem na dwa, siada „po turecku”, jednym łokciem dotyka ziemi, następnie dwoma). Jeśli następnym razem osoba złapie we właściwej chwili może podnieść się  o jeden poziom (podany w nawiasie). Jeżeli gramy z młodszymi dziećmi, dla ułatwienia piłka powinna  być bardzo kolorowa dzięki czemu unikniemy długiego czasu zastanawiania się i rozglądania w poszukiwaniu nazwy koloru. Wystarczy spojrzeć na piłkę i już jest pomysł.

🙂 Strażnik wieży – Trzy kije o długości około jednego metra opieramy o siebie ostrożnie wierzchołkami, budując z nich piramidę. Będzie to wieża. Jeden z uczestników musi jej pilnować, aby się nie przewróciła. Pozostali w trzech rzutach małą piłką z odległości 10 swoich kroków (mniejsi będą nieco bliżej), próbują po kolei przewrócić wieżę. Jeżeli po trzykrotnej próbie wieża wciąż jeszcze stoi, rzucający uczestnik zostaje strażnikiem. Zamiast rzucać piłką, można ją toczyć podobnie jak w grze w kręgle. Zabawa ta jest godna polecenia przede wszystkim na gładkim podłożu lub na równo ułożonym chodniku. W tym przypadku Strażnik na o wiele większe szanse. Interesujące jest także zorganizowanie zabawy wspólnie z kilkoma Rodzinami i podzielenie wszystkich uczestników na dwie grupy: strażników i atakujących. Strażnicy ustawiają się wkoło wieży, podczas gdy reszta zawodników, z których każdy jest uzbrojony w jedną piłkę, celuje w konstrukcję z patyków. Jeżeli wieża przewróci się, następuje zmiana ról.

🙂 Złap światełko – Zabawa po zmroku, czyli to co dzieci lubią najbardziej. Potrzebny do tego jest duży ogród i latarka. Najlepiej, gdy jest 3 lub więcej graczy. Jeden z członków Rodziny nazywany „światełkiem” otrzymuje latarkę i oddala się od reszty. Włącza na chwilę latarkę i wyłącza. Pozostali liczą do 70 i biegną szukać w kierunku, gdzie widzieli błysk światła. W tym czasie „światełko” przemieszcza się. Cała trudność polega na tym, że „światełko” musi po każdorazowym odliczeniu do 50 włączyć na chwilę latarkę… Osoba, która pierwsza odnajdzie „światełko” zamienia się z nim rolami. Latarkę można zamienić na sygnał dźwiękowy np. z telefonu. Wtedy uczestnicy zabawy będą musieli kierować się słuchem, a nie wzrokiem…

🙂 Kto ma więcej piegów…? – Do zorganizowania tej zabawy będzie potrzebny stoper, dziurkacz, kolorowy papier oraz małe wiaderka lub miski z wodą. Za pomocą dziurkacza uzyskujemy kolorowe, papierowe kółeczka – trzeba ich dosyć dużo (zależy też od ilości uczestników). Zabawa przeznaczona dla dowlnej liczby osób. Graczy dzielimy w pary. Jeden zawodnik pełni rolę „piegusa”, drugi odpowiada za naklejanie piegów. Tuż przed rozpoczęciem zabawy, każda drużyna otrzymuje miseczkę z wodą i wsypanymi do niej papierowymi kółeczkami. Sędzia ustawia stoper na pół minuty, a na sygnał „start”, pierwsza osoba z pary zaczyna naklejać piegi na twarzy drugiej osoby.  Po upływie wyznaczonego czasu, sędzia liczy piegi –  wygrywa drużyna  z największym piegusem. Oczywiście zamiana ról jest konieczna – każdy chce być piegusem.

rodzina-2

🙂 Po „…i żyli długo i szczęśliwie…” – zabawa w opowiadanie historyjki polega na tym, aby podjąć wątek słynnej opowieści od momentu znanego wszystkim zakończenia. Na przykład, co się działo z Kopciuszkiem, gdy książę odkrył, że pantofelek pasuje i wzięli ślub? Czy w końcu został królową? Czy miał dzieci? Jeżeli tak to ile i jak miały na imię?

Inna propozycja: co się działo z trzema świnkami, kiedy złemu wilkowi nie udało się zburzyć solidnego domu z cegieł zbudowanego przez trzecią świnkę? Czy odszedł jak niepyszny i dał spokój śiwnkom, czy też obmyślił plan, żeby wrócić i spróbować jeszcze raz? Jaki to był plan? Czy się powiódł? Jeśli nie, to w jaki sposób świnki go udaremniły?

Shutterstock.com

Warto zapisywać historie, zwłaszcza opowiadane przez dzieci. W przyszłości można je odegrać – kto wie – może macie w Rodzinie przyszłego aktora! 

 

🙂 Wkrótce kolejne propozycje…