Potrzebę kontaktu z książką trzeba u dzieci obudzić

Z Marią Prokopiuk, pedagogiem przedszkolnym, rozmawia Beata Wawryniuk

Fotolia_9791820_Subscription_L

Jakie są dzisiejsze dzieci?

Dzieci są odbiciem rodziny, w której zostały wychowane – zatem jakie są dzisiejsze dzieci? Podobnie jak współcześni dorośli – bardzo różne. Czasami bardzo rozwinięte, dojrzałe, myślące, pogodne, ciekawe świata, ufne, otwarte, mające dobre relacje z rówieśnikami, doprowadzające podjęte działania do końca. Czasami, podobnie jak dorośli, zabiegane, a w wyniku tego zabiegania mające mnóstwo pomysłów, ale słomiany zapał, postrzegające rówieśnika jako przeszkodę w realizacji własnych celów, mające kłopot z koncentracją uwagi, nieufne, agresywne, mające złe relacje z rówieśnikami, zamknięte. Podsumowując – nie generalizujmy, dzieci są tak samo różne jak my, dorośli.

Uważam jednak, że mając bardziej sprzyjające warunki rozwijają się szybciej, rozumieją więcej i potrzebują abyśmy my, dorośli, byli dla nich wzorem, traktowali je poważnie (co nie znaczy ponuro), byli bardziej wymagający i konsekwentni – abyśmy je po prostu mądrze kochali. Rodzice i nauczyciele mogą bardzo wspomóc rozwój dziecka. Im bardziej działają wspólnie i jednolicie, tym lepsze są rezultaty.

Co konkretnie robić, by pomóc dzieciom rozwinąć ich potencjał?

Pamiętać o tym, że dziecko dorasta i kształtuje swoją osobowość w rodzinie. Zachowania dziecka są odbiciem tego, co zaobserwuje ono w domu. Nie chodzi tutaj wyłącznie o wypowiedzi i zewnętrzne objawy zachowania, lecz w równie dużym stopniu o wewnętrzne nastawienie rodziców do wielu problemów. Dziecko doskonale wyczuje każdą sprzeczność między zachowaniami i uczuciami bliskich mu osób.

Naturalnym dążeniem dzieci jest sprawianie przyjemności tym wszystkim, których kochają i szanują. W prawidłowych układach dziecko – rodzice mały człowiek identyfikuje się ze swoimi rodzicami, stara się ich naśladować i zachowywać tak jak oni. Kiedy dziecko będzie starsze, znajdzie własny sposób na życie i zacznie odchodzić od rodziców. Ale nawet wtedy, gdy stanie się zupełnie samodzielne, zachowa przykład rodziców, zarówno ten dobry, jak i zły. Przedszkole jedynie wspiera rodziców w ich ogromnie trudnej i niezwykle ważnej roli oraz przygotowuje dzieci do podjęcia nauki w szkole, ale nie jest możliwe, aby wyręczyło rodziców w procesie wychowania młodego człowieka.

Dziecko potrzebuje być doceniane, chwalone, ale też potrzebuje, aby stawiać mu wymagania na miarę jego możliwości, nie za wysokie, ale też nie za niskie. Potrzebuje, aby uczyć je dążenia do celu i pokonywania trudności, samodzielności w podejmowaniu decyzji i doprowadzaniu rozpoczętej pracy do końca. Współczesne dzieci potrzebują także przywrócenia wartości słów, które wypowiadają i których słuchają. Szacunek do rozmówcy objawia się w szacunku do słów, jakie on wypowiada i jakie są w stosunku do niego kierowane.

I przede wszystkim świadomie i mądrze kochać, kochać i jeszcze raz kochać.

Wspieranie rozwoju dziecka, to także czytanie

Czytanie dziecku to jedna z pierwszych i najlepszych inwestycji w jego rozwój. Dzieci, którym rodzice dużo czytają mają bogate słownictwo (czynne i bierne), lepiej i na dłużej skupiają uwagę, mają lepiej rozwiniętą wyobraźnię, posiadają szeroką wiedzę ogólną, potrafią myśleć, lepiej rozumieją ludzi, świat i siebie, posiadają wiele doświadczeń niemożliwych do zdobycia samemu, potrafią w sposób nieagresywny rozwiązywać konflikty, łatwiej i szybciej opanowują umiejętność czytania, która z kolei staje się swoistym kluczem do wiedzy i sprawności umysłu.

Zatem warto codziennie poświęcić trochę czasu na wspólną lekturę?

Istnieją badania naukowe, które potwierdzają, że codzienne czytanie dziecku dla przyjemności przynosi bardzo pozytywne skutki: buduje mocną więź między dzieckiem i dorosłym, zapewnia rozwój emocjonalny dziecka, stymuluje rozwój mowy, rozwija dziecięcy język, pamięć i wyobraźnię, poprawia koncentrację uwagi, uczy myślenia, wzmacnia poczucie własnej wartości dziecka, poszerza jego ogólną wiedzę, ułatwia naukę, a tym samym pomaga odnieść sukces w szkole, pomaga w wychowaniu poprzez wprowadzenie w świat wartości moralnych, zapobiega uzależnieniu od telewizji i komputerów, chroniąc dzieci przed zagrożeniami ze strony masowej kultury oraz oczywiście kształtuje nawyk czytania i poszukiwania wiedzy na całe życie.

Czy Pani przedszkolaki chętnie obcują z książką?

Na początku edukacji przedszkolnej bywa różnie, dzieci przychodzą z różnych środowisk, mają różne zainteresowania i w różny sposób traktują książeczki. Potrzeba kontaktu z książką, w przeciwieństwie do potrzeby zabawy, nie powstaje u dzieci samorzutnie, ale trzeba ją w nich obudzić. Jeżeli w domu rodzinnym nie została w dziecku taka potrzeba obudzona – rolą przedszkola staje się nadrobienie tej zaległości. Zwykle wystarczy systematycznie czytać, zaprezentować wzorzec obcowania z książką, właściwie dobrać utwory, aby dzieci zaczęły się bardzo żywo nią interesować. Na szczęście nauczyciele przedszkola potrafią wieloma sposobami rozwijać pasje czytelnicze.

Proszę zdradzić te sposoby

Dzieci codziennie obcują z książką. Mają możliwość korzystania z przedszkolnej biblioteczki, słuchają książek czytanych przez dorosłych, tworzą własne książeczki, opowiadają o obrazkach, układają i opowiadają historyjki obrazkowe, tworzą własne zakończenia opowiadań, tworzą własne opowiadania, tworzą ilustracje do wierszy i opowiadań, wykonują różnorodne prace plastyczno – konstrukcyjne inspirowane literaturą, kukiełki teatralne, by bawić się w teatr w oparciu o wybraną książkę – można by jeszcze długo wymieniać. Trudno wyobrazić sobie dzień przedszkolaka bez treści pośrednio i bezpośrednio kształtujących zainteresowania czytelnicze.

Wychowywanie to także uczenie postaw etycznych i społecznych. Czy na dzieci wciąż działa klasyczny morał w bajkach?

Celem bajek jest przedstawienie w prosty i jasny sposób tego, co szlachetne i godne naśladowania. Morał to przesłanie, taka nauka moralna, która ma kształtować charakter człowieka, zachęcać go do walki ze złem, podkreślać znaczenie czynienia dobra. Zgodnie z moim doświadczeniem to działa i to bardzo dobrze. Świat bajek, mimo że przedstawiony w metaforyczny sposób, pozwala przeżyć prawdziwe uczucia. Niewątpliwie sposób ten pozwala dzieciom szybciej zrozumieć dobro i zło niż trwające godzinami pogadanki.

 

Ale nie wszystko, co drukowane, jest wartościowe. Co wybierać, czego unikać?

 

Należy wybierać bajki mądre, ciekawe, wesołe, napisane poprawną polszczyzną. Niech bajki sprawiają dziecku przyjemność, niech ich treść pomaga mu w poznawaniu świata, uczy odróżniania zła od dobra. Unikajmy bajek, które nie mają głębszego sensu lub mają wątpliwe przesłanie moralne. Dzieci potrzebują jasnej i konkretnej informacji o tym, co jest dobre, a co złe i konsekwencji w postępowaniu potwierdzającym te słowa. To my dorośli jesteśmy wzorem dla naszych dzieci – także wzorem czytelnika. Powiedzenie „Czym skorupka za młodu nasiąknie – tym na starość trąci” jest bardzo prawdziwe. Warto wcześnie zadbać o to, aby nasze dzieci „nasiąkały” tym co dobre, mądre i wartościowe.

Zadbajmy o to, aby czytanie kojarzyło się dziecku z przyjemnością i poczuciem bezpieczeństwa. Zaczynajmy czytać już niemowlęciu trzymanemu w ramionach i nie przestawajmy, gdy dziecko już samo potrafi czytać. Wybierajmy razem z dzieckiem książki i uzasadniajmy wybór. Pozwólmy dziecku wybierać samodzielnie, a nawet popełniać błędy, ale zadbajmy, aby je naprawić. Jeżeli zaszczepimy w dzieciństwie miłość do książek – będziemy się cieszyć pięknymi owocami w dalszym życiu naszej pociechy.

A co pani poleca?

Szukając wartościowych książek warto zajrzeć na Listę honorową im. Hansa Christiana Andersena oraz listę pozycji, którym Fundacja „Książka dla Dziecka” przyznaje każdego roku nagrodę im. Kornela Makuszyńskiego. Osobiście zachęcam do bliższego poznania twórczości mojej ulubionej Danuty Wawiłow – niezwykłej poetki, której wielu dorosłych nie rozumie, a dzieci uwielbiają.

Wszystkie wartości, które można znaleźć w jej wierszach pokazane są przez pryzmat widzenia dziecka, a nie dorosłego, zaś wartością dominującą w postrzeganiu świata jest dziecięca wyobraźnia. Dorota Gellner pisze bardzo pogodne wiersze, melodyjne, urzekające prostotą, ciepłem, delikatnym poczuciem humoru zaś piosenki ze słowami pani Doroty śpiewają z pasją wszystkie przedszkolaki już od wielu lat. Jan Brzechwa i jego gra słów, za którą dzieci przepadają, Julian Tuwim, Wanda Chotomska, Maria Konopnicka i wielu innych.

No i bajki terapeutyczne…

To szczególny rodzaj bajek. Polecam książki autorstwa dr Marii Molickiej, które są absolutną klasyką opowieści bajkoterapeutycznych. Chyba wszystkie dzieci lubią ich słuchać. Jak wykazały badania psychologów, czytając określone bajki można dziecku pomóc w wielu trudnych dla niego sytuacjach emocjonalnych, takich jak np. irracjonalne lęki lub pierwsze dni w przedszkolu.

Konwencja bajki tworzy najbliższą rozumieniu dziecka rzeczywistość. Pozwala nie tylko zapoznać się i oswoić z sytuacjami budzącymi niepokój (rozstanie z rodzicami, ciemność, kompromitacja, śmierć, pobyt w szpitalu) ale i znaleźć rozwiązanie nękających dziecko problemów, skłaniając je do szukania skutecznych sposobów radzenia sobie z własnymi trudnościami. Bajki terapeutyczne są także doskonałą metodą relaksacyjną. Odpowiednio dobrane i opowiedziane albo przeczytane historie mogą doskonale wyciszyć, choćby przed snem, po dniu pełnym wrażeń. Ale nie wolno zapominać o tym, że nawet najlepsza książka nie jest w stanie zastąpić kontaktu z mamą i tatą.

 

Maria Prokopiuk, pedagog przedszkolny z wieloletnim doświadczeniem, rozumie i docenia wartość obcowania dzieci z książką, odbyła II stopniowe warsztaty bajkoterapeutyczne, posiada doświadczenie w pracy z bajką terapeutyczną w grupie oraz indywidualnie.

Zapraszamy na zajęcia do Źródełka – szczegóły w zakładkach: Dla Dzieci i Plan Zajęć