Blog z kolonii w Węgierskiej Górce

16.07.15r. Wracamy do naszych najbliższychW.G.2015 1269

Wstaliśmy wcześniej niż zwykle, aby dokończyć pakowanie i opuścić pokoje. Walizki były już w autokarze gdy my jedliśmy śniadanie i szliśmy na pożegnalny spacer nad rzekę oraz na taras widokowy.

W.G.2015 1271Tyle tutaj przeżyliśmy, pogoda taka piękna, szkoda odjeżdżać…:-). Zapamiętamy Węgierską Górkę i spędzone tutaj chwile na zawsze. Wspaniały, radosny czas tej kolonii minął.

 

Kochani, życzymy Wam dużo słońca, WP_20150716_15_32_51_Pro__highresuśmiechu i wypoczynku podczas dalszych wakacyjnych wojaży.

Wspominajcie nas miło 🙂. Do zobaczenia 🙂

 

🙂 🙂 🙂

 

15.07.15r. Pakowanie; Zabawy sportowe; Ognisko pożegnalne – występy, pamiątki i mnóstwo radości;

 

 

14.07.15r. Zajęcia teatralne – Niedoparki; Zabawy sportowe; Dyskoteka;

 

 🙂 🙂 🙂

 

13.07.15r. Podchody; Zajęcia teatralne i sportowe; Spacer na pocztę;

 

 

🙂 🙂 🙂

 

12.07.15r.  Spacer na lody; Kąpiele w basenie; Zajęcia teatralne-teatrzyk stolikowy; Zabawy integracyjne nad basenem;

  

🙂 🙂 🙂

 

11.07.2015r.-Zajęcia teatralne, Siatkówka balonowa, Chodzenie po taśmie, Nasz własny teatrzyk cieni

 

 

 

 

🙂 🙂 🙂

 

10.07.2015r.-Podchody, Zabawy na siłowni i placu zabaw, Konkurs „Mam Talent”, Zabawy sportowe, Zajęcia Teatralne

 

 

🙂 🙂 🙂

 

09.07.2015r. Zajęcia  w Ośrodku Edukacji Przyrodniczo – Leśnej, Warsztaty – kwiaty z bibuły, Zabawy sportowe, Dyskoteka

 

 

 

🙂 🙂 🙂

 

08-08.2015r. Wycieczka autokarowa: Koniaków, Istebna, Wisła

 Przed nami dzień pełen atrakcji – jedziemy na wycieczkę! Zabawna pobudka, śniadanie i już jesteśmy w autokarze. Nasza Pani przewodnik z pasją opowiada o otaczających górach, miejscowościach i ludziach. W najciekawszych zatrzymujemy się chociaż na chwilę. Jedno z takich miejsc to Muzeum Koronki – Izba Pamięci Marii Gwarek w Koniakowie. Poznaliśmy tam historię koronczarstwa na tych terenach, zobaczyliśmy piękne koronki, niektóre mające ponad 200 lat. Była tam też koronka robiona dla samej Królowej Elżbiety. Nie obyło się bez zakupów :-). Kolejny punkt naszej wycieczki to Chata Jana Kawuloka w Istebnej – zabytkowa izba Regionalna powstała w 1863 roku. Podczas sympatycznej gawędy poznaliśmy jak wyglądał kiedyś góralski dom i jak dawniej żyli górale. Słuchaliśmy brzmienia góralskich instrumentów, niektórzy mogli samodzielnie na nich zagrać ku uciesze pozostałych :-).Dodatkową atrakcją był spacer na Trójstyk granic Czech Polski i Słowacji. Mogliśmy stanąć w trzech Państwach jednocześnie – drugie śniadanie jedliśmy na Słowacji :-). Po odpoczynku pojechaliśy do Wisły żeby w Galerii Małysz zobaczyć sportowe trofea Adama Małysza. Odwiedziliśmy też statuę  Adama Małysza, wykonaną z białej czekolady. Dalsze plany – wjazd kolejką na Czantorię – musieliśmy zmodyfikować ze względu na pogodę, Zaczął  wiać wiatr i padać deszcz, Pani przewodnik zdecydowanie odradzała ryzykowną wyprawę. Ponieważ na kolonii nie ma ważniejszej rzeczy od bezpieczeństwa naszych kolonistów, zrezygnowaliśmy z wyjazdu rekompensując go pobytem w parku wodnym hotelu Gołębiewski w Wiśle i innymi atrakcjami podczas kolonii. Po wyczerpującym dniu, relaks w wodzie, był dokładnie tym, czego nam było trzeba :-). Do ośrodka wróciliśmy na późną obiadokolację, po której udaliśmy się jeszcze ze sprzętem sportowym na plac i boiska, jednak szybko nadeszła pora zasłużonego odpoczynku.

🙂 🙂 🙂

 

07-07.2015r. Poczta francuska, fort Wędrowiec, kąpiel w basenie, tor przeszkód, malowane kamienie

 

Zabawna pobudka w wykonaniu starzych kolegów, komisja czystości i już pora na jedną z najbardziej ulubionych zabaw kolonistów – Pocztę francuską. Po rozpoczęciu zabawy i krótkim czasie na pisanie pierwszych listów (będziemy mieli na to cały dzień) wyruszyliśmy do Fortu „Wędrowiec”. Jest to jeden z pięciu fortów w tej okolicy, które brały udział w działaniach wojennych. Obecnie jest on udostępniony do zwiedzania jako Izba Pamięci.W pobliżu fortu spotkaliśmy pana Stanisława Suchanka – człowieka, który jako 10 latek doświadczył wojennej tragedii na terenie Węgierskiej Górki. Napisał na ten temat kilka książek i chętnie opowiadał o tamtych czasach. Po powrocie do Jazu i zjedzeniu obiadu, zabraliśmy sprzęt sportowy i poszliśmy na basen, korzystać z promieni słonecznych i chłodu jaki daje woda. Wykąpani i opaleni pokonaliśmy specjalnie przygotowany tor przeszkód, po którym czekała na nas kolacja. Krótka chwila odpoczynku i zabraliśmy się za ożywianie zebranych wcześniej kamieni. Nasze prace schły gdy odbieraliśmy i czytaliśmy ogromne ilości otrzymanych listów. Jak zawsze towarzyszyło temu wiele emocji. Intensywnie i szybko minął kolejny dzień. Jeszcze herbatka u p. Marysi na dobry sen…dobranoc 🙂

 

 

🙂 🙂 🙂

 

06-07.2015r. – Wycieczka autokarowa: Żywiec, kaskady rzeki Soły, góra Żar, skasen w Ślemieniu

Już od rana cieszyliśmy się na myśl o wycieczce i ąpierzeczywiście było warto. Po śniadaniu i sprzątaniu wsiedliśmy do autokaru i po krótkiej podróży podczas której poznaliśmy legendy i historię okolic, w których mieszkamy, byliśmy w Żywcu. Razem z Panią przewodnik zwiedziliśmy piękny kościół, konkatedrę pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny oraz zabytkowy park z pałacem Habsburgów. Obecnie jest to największy park miejski w Polsce pełen nietypowych atrakcji. Kolejny etap naszej wycieczki to wjazd kolejką na górę Żar gdzie oglądaliśmy przepiękne widoki, jedliśmy lody i kupowaliśmy pamiątki ciesząc się wiejącym wiatrem :-). Ostatnia część wycieczki to Park Etnograficzny w Ślemieniu, a w nim warsztaty zdobienia drewnianych zabawek oraz zwiedzanie. Podczas podróży dowiedzieliśmy się też wiele o kaskadach Soły i okolicznych atrakcjach. Wieczorem relaksowaliśmy się na boiskach. Bardzo atrakcyjny dzień zakończył się wieczorną herbatką 🙂 – pora spać.

🙂 🙂 🙂

 

05-07.2015r. – Poznajmy się…Spacerujemy po okolicy…Robimy wizytówki…Integrujemy się…

Pierwszy, ciepły i słoneczny poranek na kolonii. Na początek orzeźwiająca pobudka w wykonaniu koleżanek- pierwsza z cyklu zabawnych pobudek :-). Później pierwsze śniadanie i pierwsza, na tej kolonii komisja czystości – wyniki bardzo dobre :-). Dzisiaj niedziela, idąc malowniczą drogą wzdłuż rzeki bez trudu odnaleźliśmy kościół. Po Mszy Św. oczywiście lody :-). Dalsza część dnia szybko upłynęła nam na ustalaniu nazw grup, robieniu wizytówek pokoi oraz zabawach integracyjnych. Po kolacji wróciliśmy nad Sołę, aby pomoczyć nogi i znaleźć najładniejsze kamienie –  nie bez wysiłku przynieśliśmy je do ośrodka :-), przydadzą się później. Wieczór spędzony na sportowo i zagadkowo zakończyliśmy herbatką u pani Marysi – pora spać.

 

🙂 🙂 🙂

04-07-2015r. – Podróż do Węgierskiej Górki ! 

Piękny, słoneczny i pełen uśmiechów poranek w Warszawie i Pruszkowie -są wszyscy, zatem wyruszamy! 

W sympatycznym gronie i przyjemnym chłodzie autokaru czas mijał przyjemnie i szybko. Pierwszy odpoczynek przy oczku wodnym…za to kolejny z atrakcjami – w Pszczyńskiej Warowni dzisiaj odbędzie się turniej rycerski ! Z otwartymi rękami witają gości, a wśród nich my :-). Uczestniczyliśmy w rozpoczęciu turnieju, obejrzeliśmy wioskę i piękną warownię, pobawiliśmy się na placu zabaw i odpoczęliśmy w cieniu.

Kolejny odpoczynek już w ośrodku w Węgierkiej Górce. Tak sprawnego i spełniającego wszystkie życzenia kwaterowania życzylibyśmy sobie zawsze :-). 

Gotowi? – idziemy na basen! Kilka metrów w malowniczej scenerii, wpólne zapoznanie się z regulaminem i hop do wody :-). Zimna, ale w zestawieniu z temperaturą panującą wokół – SUPER! Po kąpieli i obiado-kolacji wszyscy razem wyruszyliśmy na spacer po okolicy. To był udany, ale baaaardzo wyczerpujący dzień…kolorowych snów 🙂

   

🙂 🙂 🙂