Blog z kolonii w Jarosławcu

Ognisko pożegnalne

Ognisko pożegnalne

 

 

 

 

 

 

21.07.14r. Wracamy 🙂 

Wróciliśmy szczęśliwie do swoich Rodzin 🙂

20.07.14r. To już ostatni dzień na kolonii… Ognisko pożegnalne…

Szybko minęły nasze kolonie… Dzisiaj już pora spakować walizki…Ostatnie zakupy…pożegnanie z morzem…kąpiel w basenie…i pożegnalne, pełne niespodzianek i śmiechu ognisko…ach i oczywiście zielona noc 😉

19.07.14 r. Wycieczka autokarowa do Ustki i Słowińskiego Parku Narodowego…

Spodobało nam się oglądanie wschodu słońca 🙂 

Dzisiaj był wspaniały dzień – pojechaliśmy na wycieczkę do Słowińskiego Parku Narodowego i do Ustki. Pod opieką przewodnika przemierzaliśmy piaszczyste wydmy i dzikie nadmorskie plaże zachwycając się pięknem naszego kraju. Ostatkiem sił dobiegliśy do pirackiego galeonu, który czekał na nas w Ustce – odbyliśmy fantastyczny rejs z niespodzianką – dłuższy niż zwykle z powodów technicznych 🙂 Piraci snuli plany płynięcia do Szwecji, ale nie daliśy się porwać :-). Mimo zmęczenia, nie odmówiliśmy sobie ostatniej kolonijnej dyskoteki, zwłaszcza, że pan Karol napracował się przygotowując zestaw utworów 🙂

 

18.07.14 r. Wschód  słońca…Plażowanie….Chata Rybaka…Cyrk…

Prawdziwe szaleństwo – grupa śmiałków wstaje o godz. 4.00 i wyrusza podziwiać wchód słońca nad morzem 🙂 – Był piękny, romantyczny i napełnił nas dobrymi myślami na cały dzień. Przedpołudnie spędziliśy na plażowaniu i kąpielach. Po obiedzie udaliśy się na spacer do pobliskiej wioski Jezierzany gdzie czekał na nas prawdziwy rybak, który oprowadził nas po chacie – muzeum przybliżając pracę bałtyckich rybaków. Wróciliśmy do Marysieńki kilkanaście minut przed kolacją – parę skoków na trampolinie i dmuchańcu i już byliśmy w stołówce. Wieczorem ogromych emocji dostarczył nam świetny występ cyrkowy, niektórzy mieli okazję trzymać na rękach prawdziwego węża :-). Jeszcze tylko herbatka u pani Marysi i pora spać 🙂

 

17.07.14 r. Śniadanie piżamowca…Plażujemy…Basen…Mam Talent…Dyskoteka…

Dzień rozpoczęliśmy od zabawnej pobudki i jeszcze bardziej zabawnego Śniadania Piżamowca. Śmiechu było mnóstwo gdy z rozczochrani, w piżamach i z misiami podążaliśmy na śniadanie :-). Przed stołówką oczekiwała komsja, która wybrała najbardziej śmiesznych piżamowców. Piękna pogoda przyciągnęła nas na plażę gdzie radowaliśy się kąpielami, opalaniem i zabawami na piasku. Po obiedzie relaks na basenie, a zaraz potem przygotowany przez panie Dorotkę i Agnieszkę, kolonijny konkurs „Mam Talent”. Konkurs przyciągnął wielu utalentowanych uczestników – wybór był ogromnie trudny więc komisja postanowiła przyznać wyróżnienia i nagrodzić wszystkich uczestników. Wieczorna dyskoteka, a dla chętnych mecz piłki nożnej dopełniły szczęścia.

 
16.07.14r. Wycieczka autokarowa do Sierakowa i Krzemienicy…Zachód słońca na plaży…Herbatka z bajką… 

Zabawna pobudka i w kilka chwil jesteśmy gotowi do podróży – jedziemy do Sierakowa do Wioski Hobbitów. 

Na miejscu wzięłiśmy udział w Terenowej Grze Fabularnej – “Hobbit, czyli tam i z powrotem” – wyruszyliśmy na niebezpieczną wyprawę napotykając na swojej drodze tajemnicze postacie z twórczości Tolkiena. Podążaliśmy śladami Bilbo Bagginsa oraz: odwiedzenie Kuźni Krasnoludów, Palantiru, czyli poznanie Świata Śródziemia, były też Hobbickie gry i zabawy. Spędziliśmy tam wiele zabawnych godzin, ale czas naglił ponieważ w Krzemeinicy czekała już na nas lekcja tematyczna o pszczelarstwie – zdążyliśmy:-). Pani z ogromną wiedzą i profesjonalizmem opowiedziała, ilustrując filmami, o swojej pasji jaką stało się „pszczelarzenie”. Po wyczerpujacym dniu i kolacji udaliśmy się na relaksujący spacer brzegiem morza. Z kolei wieczór spędziliśy u pani Marysi na herbatce z bajką 🙂

15.07.14r. Plażujemy…Paintball…

Wróciła do nas piękna pogoda więc zaraz po śniadaniu i komisji czystości udaliśmy się na plażę gdzie najpierw budowaliśmy rzeźby z piasku, a później kąpaliśmy się w morzu. Popołudnie to wyczekiwany przez większość kolonistów Paintball. Bawiliśmy się w zespołach, które miały zadania o różnym stopniu trudności. Ta zabawa wywoływała wiele emocji, ale też sprawiła ogromnie dużo radości, a opowieści o wyjątkowych akcjach trwały do późnych godzin wieczornych. Szybko minęła pierwsza połowa naszej kolonii.

14.07.14r. Przejażdżki konne… Nasza Wyspa… Dyskoteka…

Słonko nadal za chnurami, a my po śniadaniu wybraliśmy się na spacer do Jarosławca oraz na konne przejażdżki Niektórzy z nas po raz pierwszy w życiu siedzieli w siodle.

W drodze powrotnej oczywiście  odwiedziliśmy tamtejszy plac zabaw i pobliskie stragany. Popołudnie to niezwykła zabawa integracyjna „Nasza Wyspa” – każda grupa budowała własną wyspę i ustalała zasady dzięki którym wszyscy jej mieszkańcy będą szczęśliwi – nie było to proste zadanie, ale bardzo twórcze i rozwijające. Resztę popołudnia spędziliśmy na placu zabaw lub na trampolinie i dmuchańcu. Wieczorem zaś bawiliśmy się na dyskotece, a jeżeli ktoś nie miał ochoty to pozostał w świetlicy.

13.07.14 r. Niedzielnie, sportowo, plażowo

Chłodno i deszczowo, ale miejscowi mówią, że jutro będzie lepiej :-). Po poranku bez pośpiechu najpierw udaliśmy się do pobliskiego kościoła na Mszę św. a później na gofry, lody, frytki i inne przyjemności dla ciała. To niesamowite, ale obiad też się zmieścił w naszych brzuszkach 🙂 Za to popołudnie zaskoczyło nas bardzo pozytywnie. Poszliśmy na plażę z myślą o zabawach sportowych przy szumie fal, tymczasem wyszło piękne słońce i można było się nawet opalać. Radość była ogromna – aż trudno było skończyć zabawy. Wróciliśmy do ośrodka wprost na kolację. Wieczór spędziliśmy na boiskach i placu zabaw.

12.07.14.r – Zwiedzamy Muzeum Bursztynu w Jarosławcu

Deszcz od rana wisiał w powietrzu. Postanowiliśmy więc wyruszyć do niezwykłego Muzeum Bursztynu w Jarosławcu. Szliśmy w deszczu, ale było warto. W ciekawej scenerii dowiedzieliśmy się bardzo dużo na temat bursztynu – kiedy i jak powstawał, jakie są jego rodzaje, gdzie go szukać, itp. Większość z nas ma ochotę wyruszyć na poszukiwanie, ze specjalną latarką oczywiście :-). Po zwiedzaniu czas na zakupy: pamiątki, kartki, gofry, frytki… 🙂 Popołudnie upłynęło nam w sali gimnastycznej na zabawach integracyjnych, śmiechu było co niemiara. Wieczorem do ośrodka zawitał czarodziej Andrzej z pokazem iluzjonistycznym. Wzięliśmy udział w niektórych sztuczkach – i  ze wszystkich sił próbowaliśy zrozumieć „jak on to zrobił…?” Jeszcze tylko toaleta wieczorna, herbatka i idziemy spać. Mamy nadzieję, że jutro do Marysieńki wróci słońce.

11.07.14 r. – Jedziemy na wycieczkę do Darłowa oraz do wioski edukcyjnej „Labirynty”

Piękny, słoneczny ale też intensywny poranek. Zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy autokarem na wycieczkę. W Darłowie czekał na nas przwodnik, który na początek zaprowadziła nas do zabytkowego kościoła Św. Gertrudy, w którym poznaliśmy historię króla Eryka I Pomorskiego. Następnie, przez rynek udaliśmy się do Kościoła Mariackiego a zaraz potem do Zamku Książąt Pomorskich. W zamku oprócz zwiedzania poznaliśmy kilka legend związanych z miejscem w którym spędzamy wakacje. Nawiększe wrażenie zrobiła na nas ta opowiadająca o diable, który przyszedł po duszę strażnika grającego w karty…

Z Darłowa pojechaliśmy do Darłówka żeby obejrzeć słynny rozsuwany most. Niestety podczas naszej obecności nie było okazji żeby go otworzyć, musiała nam wystarczyć makieta.

Kolejny punkt programu to Wioska Labiryntów i Źródeł w Paprotach. Około 5 godzin fantastycznej zabawy w terenie – było wspaniale :-). Zadowoleni i zmęczeni wróciliśmy do ośrodka na kolację. Jeszcze trochę zabawy na powietrzu i pora szykować się do odpoczynku. Kolejny udany dzień na kolonii za nami.

 10.07.14 r. – Plażujemy i wchodzimy na Latarnię Morską w Jarosławcu

Pierwszy poranek w Jarosławcu przywitał nas pięknym słońcem. Oczywistym stało się, że idziemy na plażę. Szybko odnaleźliśmy strefę kolonistów i panią ratownik, która przedstawiła nam kilka ważnych informacji związanych z bezpieczeństwem na plaży i podczas kąpieli w morzu. Był silny wiatr i duże fale dlatego mogliśmy kąpać się zanurzając tylko do kolan, ale i tak było świetnie. Po południu wybraliśmy się na spacer do Jarosławca żeby po pokonaniu 123 schodków podziwiać widoki ze szczytu zabytkowej latarni morskiej. Później był czas na lody, gofry i inne przyjemności a wieczorem oczywiście pierwsza kolonijna dyskoteka. To był bardzo udany dzień.

 

 

 9.07.14 r. – Podróż do Jarosławca

Radosne spotkanie o 5.40 przeszło w radosną podróż do późnego popołudnia. Podróżowaliśmy, śpiewaliśmy, bawiliśmy się, oglądaliśmy filmy aż wreszcie naszym oczom ukazała się długo wyczekiwana tablica z napisem MARYSIEŃKA 🙂 Uff…nareszcie, jeszcze tylko zakwaterowanie… obiado-kolacja i już biegniemy powitać morze. Śmiech, okrzyki, radość, wielkie fale, mokre nogi i nasz pierwszy zachód słońca nad Bałtykiem – to na to czekaliśmy przez cały rok szkolny. W drodze powrotnej nie obyło się bez rozśmieszającej zabawy 🙂 Tak zakończył się nasz pierwszy dzień na kolonii. Pora spać.