27.07.13 r. Rymanów-Zdrój

Podróż powrotna z niespodzianką :-)

W Sandomierzu

W Sandomierzu

 

Dzisiaj wracamy do domu…pobudka była wcześniej niż zwykle, żebyśmy zdążyli jeszcze przed śniadaniem znieść wszystkie bagaże do autokaru. Udało się…jeszcze ostatnie spojrzenie na to czy nic nie zostało np za łóżkiem i możemy iść na śniadanie. Z pełnymi brzuszkami, pożegnaliśmy się z naszymi kolegami i paniami z Rzeszowa

 

i Hrubieszowa, udaliśmy się do autokaru, aby jeszcze na chwilkę wstąpić do Eskulapa po Tytusa i zadowoleni ruszyliśmy w podróż powrotną do naszych Rodziców. W drodze jak zawsze, były zabawy, śpiewanie, oglądanie filmów…. i niespodzianka. Zatrzymaliśmy się w Sandomierzu z zamiarem odnalezienia Ojca Mateusza, ale odnaleźliśmy niesamowitego rycerza, który wprowadziła nas w klimat epoki, w bardzo atrakcyjny sposób opowiadając o dawnych czasach i historii Sandomierza. Mogliśmy też przebierać 

się w zbroje oraz dawne stroje, nosić tarczę i miecz i pozować do zdjęć.

Wszystkim ogromnie spodobała się ta niespodzianka, zwłaszcza, że na koniec były jeszcze pyszne lody, po których zregenerowani ruszyliśmy w dalszą podróż.

Po 18.00 powitaliśmy naszych kochanych Rodziców….:-) Co było dalej już wiecie…:-) Dziękuję bardzo wszystkim wspaniałym kolonistom oraz Paniom, które nas dzielnie wspierały, za niezwykłe, pełne atrakcji dwa tygodnie w Rymanowie Zdroju. Życzę samych miłych wspomnień oraz oczywiście dużo zdrowia i radości ze spotkania z bliskimi i dzielenia się przeżyciami.

Zapraszam za rok – Maria Prokopiuk 🙂