25.07.13 r. Rymanów-Zdrój

Park Zdrojowy...wyjście na Klimkówkę...sznurkowe sztuczki...

W Parku Zdrojowym

W Parku Zdrojowym

  

Po zabawnej pobudce – dzisiaj była cyrkowa :-), porządkach i śniadaniu wybraliśmy się na spacer do Parku Zdrojowego oraz po pamiątki. Pogoda oczywiście była piękna. Pijąc mineralną wodę nabraliśmy oprócz zdrowia i urody także sił do popołudniowej wyprawy na Klimkówkę. To była najdłuższa piesza wyprawa w góry na naszej kolonii, wszyscy dali radę :-).

Często robiliśmy postoje i podziwialiśmy widoki, im byliśmy wyżej tym oczywiście były piękniejsze. Niesamowicie spacerowało się wśród traw i kwiatów wyższych od nas. Nie obyło się bez zadrapań, na szczęście pani Marysia miała super lekarstwo, które niemalże natychmiast goiło wszelkie rany :-). Wreszcie dotarliśmy do cudownego źródełka, a chwilę potem do kościółka, o którym nieznany autor w 1940r. mówił tak:

„W Klimkówce pod lasem kędy strumyk płynie,

Stoi tam kościółek w uroczej dolinie,

Sześćset lat już mija jak cudami słynie,

Krzyż Chrystusa Pana w tej leśnej kotlinie.

Orał tam gospodarz swą parą bydlęty

I w tej czarnej ziemi wyorał Krzyż Święty.”

  

Wróciliśmy zmęczeni prosto na kolację – wszystko szybko zniknęło w naszych brzuszkach. Po kolacji starczyło czasu tylko na krótki odpoczynek ponieważ czekał już na nas bardzo sympatyczny gość – ksiądz, który każdego roku przyjeżdża  do Rymanowa Zdroju po zdrowie i bardzo lubi bawić się z dziećmi. Wieczór był pełen śmiechu i radości. Zaczęliśmy od śpiewania , potem były pląsy i wreszcie oczekiwane zabawy sznurkowe. Plątaninki wywołały ogromne emocje, ale też dały dużo satysfakcji, zwłaszcza  tym, którzy nauczyli się „plątać” :-). Szybko przyszła pora na pożegnanie gościa…ale nie na zakończenie plątania 🙂 – ono trwało i trwało do późnych godzin i pewnie trwa nadal. :-). Dobrej zabawy drodzy koloniści.